Pomóż uratować życie Marcelka!

14 września 2011

https://fundacja.ekspert-kujawy.pl/images/smilies/pomoc.png„MARCELEK nasz kochany młodszy synek musi przejść jeszcze jedną operację ratującą życie (na otwartym sercu).”Niestety, wada serduszka okazała się dużo bardziej skomplikowana.
Kolejna operacja, została zaplanowana na 7 grudnia 2011 roku, przeciwskazań nie ma żadnych po za tym że Marcelek będzie zdrowy i uzbieramy kwotę w wysokości 20.152 EURO. Zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli z prośbą o finansowe wsparcie walki o dalsze życie dla Marcelka.
MARCELEK urodził się 6 sierpnia 2009 roku w ICZM w Łodzi, gdzie zdiagnozowano prawostronne położenie serca (dekstokardia), wrodzoną, złożoną, siniczą wadę serca pod postacią zarośnięcia zastawki tętnicy płucnej, współistniejącego z przełożeniem głównych pni tętniczych, ubytek międzykomorowy i międzyprzedsionkowy. Po narodzinach Marcelek przebywał w Klinice Neonatologii. Z powodu przewodozależnej wady serca włączono maleństwu wlew z Prostinu – leku, który nie dopuszcza do zamknięcia przewodu Botala  (u zdrowego dziecka przewód Botala zanika maksymalnie w ciągu kilku dni, u Marcelka jego zanik spowodowałby śmierć). Nasz synek został przeniesiony do Kliniki Kardiologii, gdzie w 14 dobie miał zostać poddany operacji pod postacią prawostronnego zespolenia systemowo-płucnego. Niestety dzień przed zaplanowanym zabiegiem o godz. 23:30 pielęgniarka oznajmiła nam, że nasze maleństwo nie zostanie poddane operacji, powodem był brak krwi (pół litra) grupy A RH+. Wiedząc, że podawanie dłużej niż 14 dni leku jaki otrzymywał Marcelek wiąże się ze skutkami ubocznymi a nawet śmiercią, zaczęliśmy działać na własna rękę. Dzięki Radiu Planeta Łódź, osobom postronnym, znajomym, rodzinie udało się szybko zgromadzić dużą ilość krwi,  za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni. W 15 dobie swojego życia nasze kochane maleństwo trafiło na blok operacyjny. Operacja trwała trzy godziny, po ich upływie wyszedł  Profesor Jacek Moll i poinformował nas, że nasz synek jest silny i operacja się powiodła. Po 23 dniowym pobycie w szpitalu Marcelek został wypisany do domu z zaleceniami przyjmowania leków, robienia bilansu domowego, mierzenia saturacji i wizyt kontrolnych. Podczas pobytu Marcelka w szpitalu ICZMP w Łodzi powiedziano nam, że czekają go jeszcze dwie operacje: lewostronne zespolenie systemowo-płucne oraz operacja na otwartym sercu pod postacią przełożenia wielkich naczyń. Znając realia polskiej służby zdrowia oraz doświadczeni przykrymi okolicznościami w ICZMP w Łodzi, skontaktowaliśmy się z kardiochirurgiem  o światowej renomie Profesorem Edwardem Malcem, dyrektorem Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Szpitala Uniwersytetu Ludwiga Maximilliana w Monachium. Podczas konsultacji Profesor powiedział nam, że istnieje możliwość wykonania całkowitej korekty wady serca około 1 roku życia Marcelka. Dzięki pomocy wielu ludzi udało nam się zebrać kwotę w wysokości 20.060 euro i mogliśmy udać się z Marcelkiem do Monachium na operację ratującą życie (na otwartym sercu). Na dwa dni przed zaplanowaną operacją na dzień 14 października 2010 roku  w Klinice w Niemczach przeprowadzono wiele badań w tym cewnikowanie serca, okazało się, że Marcelek ma dużo bardziej skomplikowaną wadę serca niż zdiagnozowano to w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Stwierdzono dodatkowo, Criss-Cross-Heart. Spowodowało to całkowitą zmianę sposobu przeprowadzenia operacji. Zamiast całkowitej korekcji wady, prof. Edward Malec zdecydował, że bezpieczniejsze dla Marcelka będzie stworzenie serca jednokomorowego, a to wiąże się z jeszcze jedną operacją przeprowadzoną pomiędzy drugim, a trzecim rokiem życia. Najważniejsze, że Marcelek po operacji szybko doszedł do siebie. W ósmym dniu dostaliśmy wypis z Kliniki  i mogliśmy wrócić do domu.  Pomimo tak wielkich przejść w swoim życiu Marcelek czuje się dobrze, śmieje się, mówi, biega, ale też płacze jak każde dziecko. PRAGNIEMY  PODZIĘKOWAĆ  WSZYSTKIM, którzy wsparli naszą walkę o dalsze życie Marcelka. Począwszy od osób indywidualnych przekazujących datki, nieraz przekraczające ich możliwości, poprzez firmy, instytucje publiczne, które pomogły w akcji zbierania funduszy na operację serduszka,  do osób organizujących wszelkiego rodzaju festyny, koncerty itp. Dziękujemy za 1%  z podatku dochodowego. Nie zapominamy również o wsparciu duchowym,  bez którego byłoby bardzo trudno przetrwać nam ciężkie chwile  badań i operacji w Klinice w Monachium. Pieniądze na operację zbieraliśmy przez Fundację COR INFANTIS, a zgodnie z jej statutem nie dostaliśmy wykazu darczyńców, co uniemożliwia nam złożenie indywidualnych podziękowań wobec tych którzy pospieszyli z pomocą.

JUŻ  RAZ  WSZYSCY  PODAROWALIŚMY MARCELKOWI  ŻYCIE, POZWÓLMY,  ŻEBY  DALEJ  MÓGŁ  SIĘ  NIM  CIESZYĆ.

POMÓC  MALCELKOWI  MOŻNA, dokonując wpłaty na rachunek:
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, 20-701 Lublin, ul. Nałęczowska 24 Fortis Bank O/Lublin 

nr konta 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150

koniecznie z dopiskiem „Marcel Kuźniak”